Brytyjskie linie lotnicze British Airways poinformowały, że w zakończonym 31 marca roku finansowym 2008/09 poniosły rekordowe straty w wysokości 220 milionów funtów. Ich zadłużenie wzrosło do 2,4 mld funtów - podaje radio RMF FM.
Willie Walsh, dyrektor wykonawczy BA, zapowiedział jednocześnie, że w najbliższym sezonie zimowym liczba lotów zostanie zmniejszona o 4%, co spowoduje wycofanie z ruchu do 16 samolotów.
Osiągnięte w roku 2008/09 łączne przychody w wysokości blisko 9 mld funtów dają BA pozycję trzeciego największego europejskiego towarzystwa lotniczego.
Winne paliwo i załamanie gospodarcze
Dochód za zeszły rok wzrósł o 2,7% i osiągnął blisko 9 mld funtów. Dochód
z przewozów pasażerskich wzrósł o 3,1% do 7,8 mld funtów przy zmniejszeniu zdolności przewozowej o 0,7%. Współczynnik załadowania spadł o 2,1 punktów procentowych do 77%. Całkowita liczba pasażerów przewiezionych w ubiegłym roku spadła o 4,3% do 33,1 mln osób.
strata operacyjna 220 milionów funtów, łącznie z kosztami restrukturyzacji, które wyniosły 78 mln funtów (2008: zysk operacyjny 878 mln funtów)
strata przed opodatkowaniem 401 mln funtów (2008: zysk operacyjny 922 mln funtów)
dochód 8,992 mld funtów (2008: dochód 8,758 mld funtów)
koszty paliwa za cały rok 2008/2009: 3 mld funtów
Załamanie gospodarcze na całym świecie doprowadziło do znaczącego spadku zapotrzebowania na podróże w klasach premium. Według IATA średni spadek podróży lotniczych w klasach premium spadł o 14%, w British Airways ruch w klasach wyższych był niższy o 13%.
Całkowite koszty za rok 2008/2009 wzrosły o 17% do ponad 9 mld funtów
i zostały zdominowane przez koszty paliwa, które wzrosły o 44,5 % do blisko
3 mld funtów, jako wynik wahań cen ropy naftowej i spadku kursu funta sterlinga. Koszty nie związane z wydatkami na paliwo wzrosły o 7,2%.
Willie Walsh, prezes British Airways, komentuje
Na wyniki finansowe British Airways wpływ miała ogólna sytuacja panująca na rynku lotniczym. Stale pogłębiający się kryzys, zmniejszenie popytu na podróże oraz wysokie koszty paliwa, to warunki z którymi muszą się zmagać wszyscy przewoźnicy. Naszym celem pozostaje umocnienie pozycji British Airways jako globalnej linii lotniczej, oferującej wysokiej jakości usługi i ukierunkowanej na potrzeby klienta.
Wymagania pasażerów stale rosną, a cena biletu ma dla nich coraz większe znaczenie. Pomimo spadku popytu na podróże w klasach premium, udział BA w rynku rośnie
i chcemy jak najlepiej wykorzystać tę sytuację. Nasza pozycja na rynku jest silna, stale udoskonalamy nasze usługi, satysfakcja naszych klientów wzrosła o 13% w porównaniu
z ubiegłym rokiem. Aż 77% pasażerów zdeklarowało, że jest maksymalnie lub bardzo usatysfakcjonowanych podróżą z British Airways. Ze względu na przeniesienie obsługi większości naszych lotów na nowy Terminal 5, znacząco poprawiły się także statystyki dotyczące bagażu i punktualności.
Podejmujemy szereg kroków, aby zmniejszyć wpływ kryzysu na naszą działalność.
W przyszłym sezonie planujemy redukcję zdolności przewozowych o kolejne 4%, parkując do 16 samolotów.
Będziemy również zmniejszać koszty nie związane w wydatkami na paliwo, poprzez ograniczanie wydatków zewnętrznych i wstrzymanie bonusów finansowych dla zarządu. Naszym pracownikom zaoferowaliśmy korzystne warunki dobrowolnych zwolnień, bezpłatnych urlopów, czy zmniejszenia wymiaru godzin pracy. W ubiegłym roku, koszty związane z restrukturyzacją wyniosły 78 mln funtów.
Przewidywania dotyczące dochodów w sektorze lotnictwa pozostają negatywne na nadchodzący rok, ale dzięki zmniejszeniu się cen ropy naftowej liczymy, że wydatki na paliwo zmniejszą się o 400 mln funtów.
Mariusz Miśkiewicz, Marcin Jędrzejczak