Kilka dni temu pisaliśmy o petycji, z jaką wystąpiły władze przewoźnika do swoich pracowników. Szefostwo linii apelowało o zgodę na pracę za darmo, przez okres 4 tygodni w roku. Jako dobry przykład prezes i wiceprezes British Airways jako pierwsi zrzekli się swoich uposażeń. Wszystko w trosce o finanse spółki.
Z początku nikt nie wierzył w pozytywny odzew ze strony personelu. W pierwszych dniach zgłosiło się około tysiąca chętnych z sześćdziesięciotysięcznej rzeszy pracowników brytyjskiego molocha. Okazuje się jednak, że już po 10. dniach na swoisty "plan naprawczy" zdecydowało się pozytywnie odpowiedzieć aż 7 tyś. pracowników.
Willie Walsh, prezes British Airways zaznacza, że każdy, kto tylko zechce, może się przyłączyć do programu. Niezdecydowanych pracowników jest jeszcze ponad 30 tyś.
Gdyby podobne rozwiązania udało się wcielić w życie w PLL LOT, finanse naszego przewoźnika także "złapałyby nieco oddechu". Niestety - w naszych warunkach nie jest to możliwe - i nie mam wcale na myśli złej woli polskich pracowników. Po prostu prawo pracy, jakie obowiązuje w naszym kraju, zabrania świadczyć pracę bez wynagrodzenia.
Panie Łukaszu, to prawo da się obejść nawet w polskich warunkach. Np. w Ś.P. Centralwings pracownicy zrzekali się wynagrodzenia biorąc upragnione urlopy bezpłatne, żeby ratować swoją firmę. Tydzień urlopu w miesiącu.
gosc_wiktor 2009-06-27
Jak moze sie zrzec wynagrodzenia osoba ktora dostaje 1900zl miesiecznie!!!To jakis absurd!!Co ma isc na zupe do Caritasu??a platnosci tez moze za darmo jeden miesiac?? W Polskich realich to jakas bzdura!!!A autora zachecam zeby porownac srednia polska pensje z brytyjska...
cezary 2009-06-26
a do 61 tys GBP na niedzielny obiadek, żeby z głodu nie umarli gratisowa kura z Krakowa ;)
Owszem, prezesi mogą. Zarabiając 61 tyś funtów miesięcznie... ;) Ponad 700 tyś funtów rocznie... 1/12 można poświęcić. Zawsze jakiś punkt u zwierzchników - jakby co - Oni ratowali firmę... :D
No tak, za darmo nie, ale może istnieje rozwiązanie w stylu np. wypłacania części wynagrodzenia przez pewien okres - dla chcącego nic trudnego. Ale przede wszystkim nie wierzę w taki gest wykonany przez "egzekutywę" polskiego przewoźnika...