Komisja Europejska zamierza stworzyć światową czarną listę niebezpiecznych linii lotniczych. Informację taką przekazał Antonio Tajani, unijny komisarz ds. transportu.
– Moją koncepcją jest zaproponowanie światowej czarnej listy podobnej do czarnej listy używanej w Unii Europejskiej – stwierdził Tajani na konferencji prasowej.
Pomysł komisarza jest oczywiście skutkiem ostatnich tragicznych katastrof lotniczych, a także wielu incydentów. Wiele mediów - naszym zdaniem niesłusznie - mówi już serii tragicznych zdarzeń. Część obarcza winą za wszystkie zdarzenia koncern Airbusa, równie niesłusznie.
Propozycja zostanie przedstawiona i szerzej omówiona podczas spotkania w Brukseli z przedstawicielami Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego.
– Chcemy, żeby wszyscy Europejczycy, którzy znajdą się w samolocie, czuli się bezpiecznie – dodał Tajani. Stwierdził ponadto, iż taka europejska lista stanie się niejako gwarancją bezpieczeństwa dla wszystkich podróżnych.
Unijny komisarz oświadczył, że będzie rozmawiał z przedstawicielami linii lotniczych Yemenia w sprawie ustalenia przyczyny wypadku by"skontrolować poziom bezpieczeństwa. Komisarz zapewnił przy tym, że linii lotniczych Yemenia nie ma na unijnej liście.
– Według Francuzów, samolot, który się rozbił, nie był w dobrym stanie. Trzeba to sprawdzić – dodał komisarz.
Oczywiście popieramy wszelkie inicjatywy, mające zwiększyć bezpieczeństwo w lotnictwie cywilnym. Zauważmy jednak, że żadna, nawet najbardziej doskonała i szczegółowa lista, określająca najbezpieczniejsze linie lotnicze (czy wykluczające negatywnych przewoźników) nie stanie się gwarantem bezpiecznego latania. Oby słowa komisarza, "gwarantujące bezpieczeństwo" dzięki tworzonej liście, nie okazały się tylko tanim chwytem propagandowym.
Łukasz Szudrowicz